2009-01-08 22:48:59
retyretykabarety
zawsze, ale to zawsze pilnowalam, żeby nie wrzucic czerwonej skarpetki do pralki pełnej bielizny koloru białego... no i to w sumie mi się udało. za to bordowy ręcznik świetnie dogadał się z resztą prania i okazało się, że pozostałe ręczniki i kilka koszulek mojego mężczyzny zorganizowało zbiorowy bunt pod przywództwem wyżej wymienionego ręcznika bordowego i zdecydowało się na bardzo twarzowy kolor różowy... ale nie można się załamywać, chwyćmy w ręce różowiusie pranko oraz przybory do szycia, uszyjmy różowego konia i podarumy w prezencie joli rutowicz:D
!AHOJ!
skomentuj (2)
2008-12-18 20:12:50
szlag by to...
... a może już trafił...
skomentuj (0)
2008-11-03 01:21:59
hehe
mam do zakomunikowania całemu światu, że okropnie chce mi się siusiu a moje wrodzone lenistwo i uzależnienie od komutera nie pozawalają mi podnieść mojej ciężkiej pupy z wygodnego krzesełka w celu ruszenia się do magicznego miejsca wątpliwej uciechy... kochajcie mnie tłumy! w końcu jestem wspaniała =]
HOUK!
skomentuj (0)
2008-05-05 18:53:45
kapusta
za dużo gram... nie dość, że nie patrze za co łapię i skutkuje to wsadzeniem sobie kiepa do usta zamiast umieszczenia tam czekoladki, to jeszcze chciałam sobie przestawić monitor (lekko obrócić bardziej w moją stronę) za pomocą prawego przycisku myszki...
czy jestem już no lifem?
wypaliłam paczkę przez 4 godziny, fakultet odbywa się beze mnie i tak samo odbędą się praktyki, i to wszystko tylko po to zeby zdobyć kolejny level...
a jak zdobyc następny lvl ogarnięcia życiowego?
skomentuj (1)
2008-04-17 18:18:14
awe szatan
to nie jest mój dzień.
TO NIE JEST MOJ DZIEN!
nic a nic
ani ani
przy odrobinie szczęścia postaram się uznać go za nie istniejący
tak samo jak mój mózg
KURWAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!
KURWAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!
KURWAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!
skomentuj (0)
2008-04-07 22:26:45
śmierdzisz
generalnie rzecz biorąc, mój kot jest na tyle sprytny, że sam zamknął się w szufladzie...
ale ja nie o tym chciałam.
ja chciałam o tym, że ja jestem na tyle sprytna, że nie wiem o czym chciałam;]
tak pro forma jak zwykle zresztą.
skomentuj (1)
2008-03-25 19:06:03
twoja stara
zmiany? jakoś tak się wszystko rozpada... ludzie, miejsca, zdarzenia, przeszłośc, teraźniejszość.... i wygląda na to, że przyszłośc też. znów czuję się jak zawieszona w czasoprzestrzeni. lewituję. obserwuję, ale nie biorę udziału. jestem obok. źle mi
skomentuj (0)
Nawigacja